Upadłość likwidacyjna spółki z o.o. a odpowiedzialność osobista członków zarządu

W wielu przypadkach prowadzenie postępowania upadłościowego będzie związane z zakończeniem bytu prawnego spółki. Najczęściej niesie to również różne konsekwencje dla członków zarządu takich spółek. Niestety brak wiedzy prawnej prowadzi do sytuacji, w której członkowie takiego zarządu nie wiedzą, że również są odpowiedzialni swoim majątkiem za zobowiązania spółki. Na samym początku warto się zainteresować tym jakie są przesłanki, które mogą prowadzić do konieczności wszczęcia postępowania upadłościowego.

Dla niektórych nie są one jednak wystarczająco klarowne. Upadłość powinno się określić jako uporządkowanie prawnej sytuacji przedsiębiorcy, który jest niewypłacalny. Ustawa określa stan niewypłacalności jako niewykonywanie przez spółkę wymagalnych zobowiązań pieniężnych oraz niepieniężnych, które są związane z prowadzoną działalności gospodarczą. W spółce z ograniczona odpowiedzialnością jednostką, która będzie upoważniona do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości będzie prezes zarządu. Na nim spoczywa odpowiedzialność, jeśli taki wniosek nie będzie złożony w terminie. Widać od strony praktycznej, że dla wielu firm trudne jest określenie tego momentu, w którym ten stan niewypłacalności się pojawia. Często spółka spełnia już ustawowe warunki, ale nie decyduje się na złożenie stosownego wniosku. Jeśli zakłada się, że nasza spółka wygrywa przetarg i realizuje związany z nim projekt i generuje zysk to wyszła z zagrożenia, ale nie zmienia to faktu, że był już taki moment, w którym prezes zarządu powinien złożyć stosowny wniosek z prośbą o ogłoszenie upadłości. Można również spojrzeć na tą kwestię od nieco innej strony i być może będzie to bardziej klarowne. W tym przypadku spółka przegrywa kontrakt i nie podpisuje żadnej umowy. W tym momencie prezes decyduje się na to, by złożyć wniosek o upadłość, ale według przepisów ustawy taki wniosek jest już składany po terminie. Może się wydawać, że zgłoszenie takiego wniosku będzie pozwało uwolnić się od odpowiedzialności własnym majątkiem. Jednak nie jest tak do końca. W toku prowadzonego postępowania upadłościowego wierzyciele mogą jednak wykazać, że prezes takowy wniosek złożył za późno. Jeśli przy tym uda się także wykazać, że w przypadku czasowego złożenia takiego wniosku wierzyciele byłyby dużo bardziej zaspokojeni można również złożyć stosowny wniosek, w którym będzie się prosić, by prezes spółki stał się również odpowiedzialny swoim majątkiem za zobowiązania spółki. Jeśli spojrzymy na to prościej to po prostu, gdy z majątku firmy egzekucja będzie bezskuteczna członkowie zarządu będą musieli odpowiadać za wszystkie zobowiązania solidarnie swoim majątkiem. Jeśli wniosek o upadłość nie będzie złożony terminowo to będzie także możliwość, że powstanie po stronie członków organów zobowiązanych do prowadzenia spraw spółki odpowiedzialność karna oraz administracyjna. Może się to wiązać również z tym, że zgodnie z przepisami na takie jednostki zostanie nałożony zakaz zakładania działalności gospodarczej na własny rachunek przez pewien okres czasu. Zgodnie z przepisami prawa karnego może się tutaj pojawić również stosowna odpowiedzialność karna.

Przepisy Kodeksu Karnego zakładają bowiem, że jeśli ktoś nie spełnia swoich obowiązków, które wynikają z przepisów ustawy i nie składa stosownego wniosku może nawet podlegać karze pozbawienia wolności i to nawet do 5 lat. Na podstawie omówionego przypadku można zauważyć, że często w obliczu mało przejrzystych przepisów prawa upadłościowego i naprawczego członkowie zarządu spółek nie będą zdawać sobie sprawy z tego, że tak naprawdę po ich stronie stoi ogromne osobiste ryzyko i w pewnych przypadkach za zobowiązania będą nawet musieli odpowiedzieć swoim majątkiem.