Alexander Volkanovski wypunktował Diego Lopesa i obronił pas mistrzowski na UFC 325

Alexander Volkanovski znów lepszy od Diego Lopesa! Australijski zawodnik w rewanżu ponownie wypunktował twardego Brazylijczyka i utrzymał pas mistrzowski kategorii piórkowej na swoich biodrach.

Runda pierwsza rozpoczęła się od niskich kopnięć ze strony obu zawodników. Dużo przyruchów i kiwek ze strony Volka, który orbitował wokół oktagonu oddalając zagrożenie ze strony Diego Lopesa. Niskie kopnięcie Brazylijczyka i odpowiedz Volkanoskiego tym samym kopnięciem. Ciosy proste Volka, które kąsały brazylijskiego zawodnika. Middlekick Volka za niskie kopnięcie Lopesa. Seria ciosów ze strony Volkanovskiego, niskie kopniecie Lopesa na odpowiedź. Niskie wewnętrzne kopnięcie Australijczyka, na które Lopes odpowiada niskimi kopnięciami. Dobra kontrola dystansu ze strony Volka. Australijczyk grzmotnął Diego Lopesa prawym sierpem na rozerwanie klinczu. Lopes przyjął mocnego jaba ze strony Volka, lecz odpowiedział dobrym middlekickiem na koniec rundy.

Presja na początek drugiej rundy ze strony Diego Lopesa. Kontroluje dystans Volkanovski. Mocne niskie kopniecie Australijczyka. Konsekwentnie okopuje nogi Brazylijczyka Volk, lecz Lopes stara się odpowiadać tym samym. Dużo badania się ze strony obu zawodników. Dobry podbródkowy ze strony Lopesa po czym poprawił prawym prostym. Zaatakował Volk w krótkiej wymianie, seria ciosów na głowę Lopesa. Brazylijczyk próbował przewrócić Volka, który złapał go w gilotynę. Wytrzymał brazylijski zawodnik i Australijczyk po puszczeniu gilotyny wylądował na chwilę na ziemi, po czym Lopes zaszedł mu za plecy. Było jednak za późno by popracować nad duszeniem zza pleców i runda się skończyła.

W trzeciej rundzie niskimi kopnięciami operował Diego Lopes, ale toVolkanovski dyktował tempo pojedynku. Dobra praca gardą i głową Volkanovskiego. Atakuje jabem Australijczyk, Lopes stara się nacierać. Zmienają pozycje obaj zawodnicy w celu zmylenia przeciwnika. Grzmotnał mocnym prawym Volk po czym próbował przewrócić Lopesa, lecz walka utrzymała się w stójce. Mocny prawy sierp w kontrze Brazylijczyka po czym Volkanovski na sekundę padł na ziemie, lecz od razu wstał i obaj zawodnicy dokończyli rundę.

Runda czwarta rozpoczęła się od przyruchów i badania się obu zawodników. Zarowno jeden jak i drugi starał się być odpowiedzialny w defensywie. Niskie kopnięcie Diego Lopesa, Volk odpowiedział natychmiast mocnym prawym, który wylądował na głowie Brazylijskiego zawodnika. Middlekick Lopesa zblokowany przez Volka. Dobra praca głowa Volka, który stara się balansować unikając w ten sposób uderzeń Lopesa. Niskie kopnięcie Volkanoskiego trafiło w suspensor Brazylijczyka. Po krótkiej przerwie Diego Lopes wraca do walki. Próba wysokiego kopnięcia Lopesa, lecz Volk odskoczył w bok i kopnięcie wylądowało na gardzie Australijczyka. Wymiana ciosów w półdystansie na koniec rundy.

Rundę piątą Volkanovski rozpoczął dobrym jabem. Australijczyk nieustannie pracuje na nogach. Diego Lopes w doskoku złapał Volka w gilotynę, lecz Australijski zawodnik uwolnił się po czym przycelował mocnym prawym prostym. Następnie Volk złapał Brazylijczyka w  klincz. Volkanovski starał się utrzymać pozycję w klinczu, lecz Lopes sfinalizował obalenie i próbował zajść za plecy Australijczyka. Dobra obrona zapaśnicza ze strony Volkanovskiego, który odwrócił Lopesa do siatki. Próba obalenia w klinczu ze strony Australijczyka, lecz Brazylijczyk atakuje kimurą. Volkanovski pozostał odpowiedzialny w obronie i wyswobodził się z zagrożenia poddaniem. Australijczyk spędził resztę rundy z góry oddając kilka ciosów.

Sędziowie wskazali na jednogłośne zwycięstwo Alexandra Volkanovskiego, który tym samym obronił pas kategorii piórkowej Była to druga wygrana z rzędu dla Australijczyka, który w wywiadzie w klatce zapowiedział, że w kolejnej obronie stanie do walki z tym kto będzię najbardziej na takie starcie zasługiwał.

Z kolei Diego Lopes przegrał swoją drugą walkę o pas z Alexandrem Volkanovskim. Brazylijski zawodnik w swojej poprzedniej walce pokonał Jeana Silvę po szalonym  pojedynku czym zagwarantował sobie titleshot.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry