Świetnie przygotowany Brajan Przysiwek wygrał z faworyzowanym Vašekiem Klimšą na gali OKTAGON 84 i wrócił na ścieżkę zwycięstw.
Krótka wymiana ciosów na środku oktagonu na początek rundy pierwszej. Mocny prawy Klimšy, kiedy Brajan Przysiwek starał się skrócić dystans. Polak próbował pracować mocnymi, zrywnymi kombinacjami bokserskimi, natomiast Czech starał się punktować Przysiwka. Trafia mocnymi sierpami Przysiwek Czecha, którego głowa była praktycznie nieruchoma. Wymiana ciosów na środku oktagonu między zawodnikami. Middlekick i udana próba zapaśnicza Przysiwka. Czechowi udało się wyswobodzić i akcja wróciła do stójki na koniec tej odsłony.
Runda druga rozpoczęła się od serii ciosów Przysiwka na środku klatki. Lewy prosty Klimšy, który starał się wykorzystywać swoją przewagę zasięgu. W pewnym momencie zawodnicy znaleźli się w tajskim klinczu, gdzie Czech zadał kilka podbródkowych ciosów na co odpowiedział Przysiwek łokciem, po czym klincz został rozerwany. Middlekick Polaka. Coraz lepiej swoim jabem zaczął pracować Klimša. Udane obalenie w wykonaniu Przysiwka. Polski zawodnik starał się kontrolować Czecha w parterze do końca rundy.
Przysiwek przeniósł walkę do parteru na sam początek rundy trzeciej. Klimšy udało się jednak podnieść i dalej walka toczyła się w klinczu pod siatką. Starał się punktować pojedynczymi prostymi Klimša, lecz Polak odgryzał mu się mocnymi i precyzyjnymi ciosami. Kolejne udane obalenie Przysiwka na środku klatki. Skrupulatna praca Polaka nad kontrolą i próbą rozbicia Klimšy w parterze. Na koniec rundy Polak rozpuścił uderzenia i walka dobiegła końca.
Sędziowie wskazali jednogłośnie na wygraną Brajana Przysiwka, który wziął ten pojedynek na dwa tygodnie przed galą. Polski zawodnik tym samym udanie zadebiutował w szeregach czeskiej organizacji i wrócił na zwycięską ścieżkę po przegranej z Artursem Ozolinsem w zeszłym roku.