Charles Oliveira nie przestaje zaskakiwać w drodze do gali UFC 326. Doświadczony Brazylijczyk chciałby kiedyś skrzyżować rękawice z Conorem McGregorem o pas BMF, który będzie na szali najbliższej potyczki zawodnika z Brazylii z Maxem Hollowayem.
W drodze medialnej do zbliżającej się gali UFC 326 Charles Oliveira coraz śmielej opowiada o swoich planach sportowych w szeregach organizacji UFC. Co prawda doświadczony Brazylijczyk musi się najpierw uporać w rewanżu z Maxem Hollowayem, ale chętnie wymienia też kolejne nazwiska na swoim sportowym radarze.
Nie jest tajemnicą, że „do Bronx” od lat marzy o starciu z Conorem McGregorem. Brazylijczyk chciałby stanąć w szranki z Irlandczykiem z pasem BMF na szali o czym więcej opowiedział w wywiadzie dla Submission Radio:
– Jasne, że zmierzyłbym się z Conorem o tytuł BMF. Wszyscy wiedzą, że zawalczyłbym z nim przede wszystkim dla pieniędzy. To byłaby pierwsza rzecz, która by mi przyświecała. Uważam, że Conor McGregor zasługuje na miano najostrzejszego skurczybyka za wszystko, co zrobił dla tego sportu, za swoje sukcesy, a także za swoją gadatliwość i sposób, w jaki się wypowiada.
Czy pojedynek Charlesa Oliveiry z Conorem McGregorem dojdzie w przyszłości do skutku prawdopodobnie zadecydują matchmakerzy amerykańskiego giganta oraz sam Irlandczyk, który od kilku tygodni stara się forsować medialnie swój występ na czerwcowej gali UFC w Białym Domu. Z kolei Charles Oliveira już w najbliższy weekend zmierzy się z Maxem Hollowayem w charakterze walki wieczoru gali UFC 326 w Las Vegas.