„Fani będą prawdziwymi zwycięzcami” – Max Holloway zapowiada mocne starcie z Charlesem Oliveirą na UFC 326

Aktualny posiadacz pasa BMF Max Holloway jest przekonany, że w walce wieczoru gali UFC 326 z Charlesem Oliveirą dadzą pasjonujący pojedynek, który na długo zapadnie w pamięci kibiców. 

Wygląda na to, że Były mistrz wagi piórkowej Max Holloway jest gotowy na walkę z Charlesem Oliveirą na gali UFC 326, która odbędzie się 7 marca w Las Vegas. Stawką ich pojedynku będzie pas BMF, znajdujący się aktualnie w posiadaniu Hawajczyka. Obaj zawodnicy nie ukrywają, że po tej walce będą spoglądać w kierunku pasa mistrzowskiego wagi lekkiej UFC.

Ponadto w drodze medialnej do gali w Las Vegas „Błogosławiony” jest pewien, że mieszanka jego stylu walki i Brazylijczyka to przepis na świetny pojedynek, który przypadnie do gustu fanów. Więcej na ten temat zawodnik z Hawajów opowiedział w wywiadzie dla ESPN MMA:

Mówił o tym, że rzadko wygrywa na punkty. Nie sądzi, żeby nasza walka dotrwała do decyzji. On chce zakończyć walkę przed czasem i ja też tego chcę. Też lubię wykańczać gości, z którymi walczę. Mam na koncie więcej zwycięstw na punkty, ale zobaczymy, co się wydarzy. Nie mogę się doczekać tej walki. Będzie fajnie. Myślę, że fani będą prawdziwymi zwycięzcami, bo to będzie świetna walka.

Max Holloway (27-8) znajduje się na 4. miejscu w rankingu wagi lekkiej amerykańskiego giganta. Znany z intensywnego stylu walki Hawajczyk w swojej ostatniej walce pokonał w trylogii Dustina Poirera na gali UFC 318 w Nowym Orleanie w lipcu zeszłego roku. W swojej karierze popularny „Błogosławiony” był mistrzem wagi piórkowej UFC i bronił pasa przed zakusami takich zawodników jak Jose Aldo, Frankie Edgar czy Brian Ortega.

Charles Oliveira (36-11) zajmuje 3. miejsce w rankingu kategorii lekkiej organizacji UFC. W swojej ostatniej walce były brazylijski mistrz pokonał Mateusza Gamrota w walce wieczoru gali UFC Fight Night w październiku zeszłego roku w Rio de Janeiro. Podczas kariery „do Bronxa” większość jego zwycięstw kończyła się przez nokauty i poddania. Jedynie cztery wygrane walki Brazylijczyka zakończyły się decyzjami sędziowskimi.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry