Jiri Prochazka w swojej kolejnej walce zmierzy się z Carlosem Ulbergiem o pas wagi półciężkiej na zbliżającej się gali UFC 327. Natomiast Czechowi nadal chodzi po głowie trzecia walka z Alexem Pereirą…
Były mistrz wagi półciężkiej Jiri Prochazka niebawem stanie przed kolejną szansą na sięgnięcie po pas mistrzowski największej organizacji MMA na świecie na gali UFC 327 w Miami, gdzie jego rywalem będzie rozpędzony serią dziewięciu aż zwycięstw Carlos Ulberg. Co prawda „Denisa” w drodze do gali podkreśla, że nie lekceważy Nowozelandczyka, lecz nie ukrywa, że chciałby w przyszłości jeszcze raz spróbować swoich sił w konfrontacji z Alexem Pereirą, który pozostaje jednym pogromcą Czecha w wadze półciężkiej UFC.
Były mistrz kategorii do 93 kilogramów nie wyklucza, że jeśli zależy mu na kolejnej walce z „Poatanem”, to prawdopodobnie będzie musiał przejść do kategorii ciężkiej, gdzie Brazylijczyk zadebiutuje w czerwcu na gali UFC w Białym Domu. Więcej na temat walki z brazylijskim zawodnikiem i potencjalnej migracji do wagi ciężkiej Czech opowiedział w wywiadzie dla MMA Junkie:
– Każda pojedynek jest dla mnie jak walka o tytuł. To kwestia, którą muszę podkreślić. Nie zamierzam się mścić na Pereirze ani nikim innym. Chcę po prostu pokazać się z jak najlepszej strony i to wszystko. Jeśli w przyszłości spotkam się z Alexem w naszym trzecim starciu, to wierzę, że dam z siebie wszystko i wygram. Jednak do tego momentu skupiam się na tym, co mam przed sobą.
Ponadto niesłynący z kalkulacji w klatce czeski zawodnik podkreślił, że potencjalne starty w wadze ciężkiej nie stanowiłyby dla niego większego problemu, gdyż miał okazje wojować już w królewskiej kategorii wagowej:
– Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie w jakiej kategorii walczę, ale uważam, że w wadze półciężkiej zawsze jestem w swojej najlepszej formie. Kiedy walczyłem w RIZIN w Japonii, mierzyłem się z zawodnikami z wagi ciężkiej i potrafiłem zmobilizować swoje ciało, by pokazać znacznie większą siłę i być w stanie walczyć z tego typu zawodnikami, a jednocześnie być szybszym, bardziej efektownym i precyzyjnym, więc walki w wadze ciężkiej to dla mnie naprawdę dobry pomysł.
Jiri Prochazka (32-5-1) zajmuje 2. miejsce w rankingu wagi półciężkiej UFC. Popularny „Denisa” to były mistrz kategorii do 93 kilogramów. Dający zawsze wojny w oktagonie Czech znajduje się aktualnie na fali dwóch zwycięstw z rzędu z Jamahalem Hillem i Khalilem Rountree Jr. W swojej karierze zawodnik z Czech miał okazje zawalczyć o pas UFC już trzykrotnie – najpierw z sukcesem zdobył tytuł pokonując Glovera Teixeirę po szalonej walce, a następnie musiał dwa razy uznać wyższość Alexa Pereiry.