Rozgrywka medialna czołówki kategorii półśredniej trwa w najlepsze! Kamaru Usman nie składa broni w walce o bitewne usługi Islama Makhacheva, który jest mistrzem kategorii do 77 kilogramów.
Kamaru Usman nadal jest zainteresowany walką o pas mistrzowski z Islamem Makhachevem. „Nigeryjski Koszmar” uważa, że jest największym testem dla obecnego mistrza i liczy na możliwość sprawdzenia się z Dagestańczykiem o czym opowiedział podczas spotkania z mediami na UFC 324, gdzie był w charakterze gościa:
– Póki co nie było żadnych rozmów. Ale moje zdanie na temat walki z Islamem nie jest tajemnicą. Uważam, że jest świetnym mistrzem, ale czuję też, że jestem dla niego najlepszym sprawdzianem w tej kategorii wagowej. To trochę dziwne i surrealistyczne, że muszę sprzedawać siebie, swoje umiejętności, pokazywać kim jestem i co osiągnąłem w tym sporcie. Jest to trochę dziwne, ale tak wygląda obecnie sytuacja w tej grze. Liczy się to, co ostatnio zrobiłeś dla firmy. Mam więc nadzieję, że UFC to dostrzeże i da mi szansę, abym mógł wejść do klatki i po raz kolejny pokazać, że nadal jestem najlepszy na świecie.
Co prawda były dominator kategorii półśredniej zastrzegł, że na razie nie było żadnych konkretów ani rozmów dotyczących jego powrotu, ale pozostaje otwarty na propozycje ze strony amerykańskiego giganta:
– Nie mam pojęcia kiedy wrócę. Ale jeśli chodzi o mnie, to UFC wie, że zawsze spełniam ich oczekiwania. Myślę, że wiedzą, iż niezależnie od tego, czy są to cztery dni, sześć dni czy dwa tygodnie, to jestem gościem, do którego należy zadzwonić, więc zobaczymy.
Kamaru Usman zajmuje 8. miejsce w rankingu kategorii półśredniej. „Nigeryjski Koszmar” w swojej ostatniej walce pokonał Joaquina Buckley’a jednogłośną decyzją sędziowską w zeszłym roku. Wrócił tym samym na zwycięskie tory po trzech porażkach z rzędu z Khamzatem Chimaevem i dwukrotnie z Leonem Edwardsem.