Kevin Holland wypunktował Randy’ego Browna na UFC 327 w Miami

Doświadczony Kevin Holland pokonał Randy’ego Browna na gali UFC 327 w Miami i wrócił na ścieżkę zwycięstw!

Pierwsza odsłona rozpoczęła się od mocnych niskich kopnięć w wykonaniu Kevina Hollanda. Natomiast Randy Brown starał się odpowiadać mocnymi zamaszystymi sierpami. Niskie kopnięcie Hollanda i natychmiastowa odpowiedź Browna w postaci mocnego prawego. Holland korzystał ze swojej pracy na nogach. Mocny lewy hak Browna! Odczuł go Holland, który stracił nieco rezonu. Brown starał się wywierać presję, lecz Holland dobrze korzystał z dystansu. Po wymianie ciosów w półdystansie Randy Brown wylądował na deskach, z kolei Holland rzucił się do dobicia swojego rywal. Zagroził mu poddaniem trójkątem nogami Brown, lecz Holland nie dał się złapać. Do końca rundy Holland kontrolował sytuację w parterze.

W drugiej rundzie Z mocnymi ciosami ruszył Brown. Z kolei Holland odpowiadał niskimi kopnięciami. Odczuwał ciosy Browna Holland. Złapał w duszenie Holland swojego rywala, który długo się bronił, a finalnie się wyswobodził i akcja wróciła do stójki. Obrotowy łokieć Hollanda! Próbował złapać oddech w tym starciu Brown, lecz Holland nacierał z presją. Próba zapaśnicza ze strony Hollanda i klincz pod siatką, gdzie Brown dobrze się bronił, a w końcówce tej odsłony sam zaczął dociskać do siatki swojego oponenta.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od ciosów prostych ze strony obu zawodników. Mocne uderzenia ze strony Browna. Orbitujący Holland starał się odpowiadać niskimi kopnięciami. Klincz pod siatką gdzie obaj zawodnicy na zmianę przeważali. Publiczność coraz mniej była zadowolona z działań obu zawodników w klinczu. W pewnym momencie Brown zaczął pracować nad obaleniem, lecz Holland dobrze się bronił dokładając do tego okazjonalne ciosy. Sędzia przypomniał obu zawodnikom o większej aktywności w klinczu, gdzie walka toczyła się do końca rundy.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na zwycięstwo Kevina Hollanda, który wrócił tym samym na zwycięską ścieżkę po dwóch przegranych z rzędu z Danielem Rodriguezem i Mikem Malottem. Z kolei dla Randy’ego Browna była to trzecia porażka w czterech ostatnich występach w oktagonie amerykańskiego giganta.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry