Khamzat Chimaev kontra Sean Strickland oficjalnie walką wieczoru gali UFC 328 w Newark!

Aktualny mistrz wagi średniej Khamzat Chimaev, w swojej pierwszej obronie tytułu skrzyżuje rękawice z Seanem Stricklandem w main evencie majowej gali UFC 328 w Newark! Zarówno Czeczen jak i Amerykanin nie pałają do siebie sympatią co może sugerować fajerwerki zarówno w drodze do walki jak i w samym oktagonie. 

Wyjaśniła się sportowa przyszłość Khamzata Chimaeva, który od jakiegoś czasu był zainteresowany przejściem do katogorii półciężkiej. Póki co mistrz kategorii średniej stanie w szranki z Seanem Stricklandem na gali UFC 328, która odbędzie się 9 maja w Newark. Dla Czeczena będzie to okazja na pierwszą obronę pasa, a dla Amerykanina kolejna szansa na zdobycie mistrzowskiego trofeum.

Pojedynek między „Czeczeńskim Wilkiem” a „Tarzanem” zapowiada się na mocne widowisko zarówno pod względem sportowym jak i medialnym, gdyż obaj panowie od kilku dobrych miesięcy nie szczędzą sobie uprzejmości. Co ciekawe ci skonfliktowani ze sobą zawodnicy mieli okazje kiedyś ze sobą trenować, o czym chętnie obaj opowiadali.

Khamzat Chimaev (15-0) jest niepokonany w swojej zawodowej karierze. Popularny Czeczen ostatnio był widziany w klatce w sierpniu zeszłego roku na gali UFC 319, gdy zdominował na pełnym dystansie Dricusa Du Plessisa i tym samym zdobył pas mistrzowski wagi średniej największej organizacji MMA na świecie. Wcześniej zawodnik z Czeczenii pokonywał takich zawodników jak Gilbert Burns, Kevin Holland, Kamaru Usman czy Robert Whittaker.

Sean Strickland (30-7) zajmuje 3. miejsce w rankingu kategorii średniej UFC. Popularny „Tarzan” w swojej ostatniej walce mierzył się z Anthonym Hernandezem w lutym na gali UFC Fight Night w Houston. Świetnie dysponowany reprezentant klubu Xtreme Couture skończył „Fluffy’ego” w trzeciej rundzie zawodów, czym wrócił na zwycięskie tory po przegranej z Dricusem Du Plessiem w lutym zeszłego roku na gali UFC 312 w Australii. Znany z ciętego języka Amerykanin w swojej karierze mierzył się z takimi zawodnikami jak Uriah Hall, Paulo Costa, Alex Pereira czy Israel Adesanya,

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry