King Green znowu zwycięski! Doświadczony Amerykanin wygrał przed czasem z faworyzowanym Danielem Zellhuberem na gali UFC Meksyk i dopisał do swojego rekordu kolejną wygraną.
W pierwszej rundzie Zellhuber rozpoczął od zajęcia środka oktagonu i próby wywarcia presji na Greenie. Dużo kiwek i pracy głową ze strony Greena. Stara się korzystać ze swojego zasięgu Zellhuber. Próba jabów ze strony Zellhubera lecz Green dobrze balansuje unikając ciosów Meksykanina. Dobry lewy prosty Greena, który miał nisko opuszczone ręce. Middlekick Zellhubera. Kopnięcie na kolano w wykonaniu Greena na koniec tej odsłony.
Druga runda rozpoczęła się od wysokiego kopnięcia Zellhubera. W wyniku kotła zapaśniczo parterowego zawodnicy zeszli do parteru gdzie Zellhuber zagroził Greenowi ciasnym poddaniem, lecz Amerykanin wyswobodził się z ciasnego uścisku rywala. Akcja przeniosła się do klinczu pod siatką gdzie dociskał Meksykanina Green. Ciosy proste Greena, które zaczęły coraz częściej dosięgać głowy Zellhubera. W ostatniej minucie odsłony Green mocno grzmotnął w kontrze Meksykanina, który zaczął tracić rezon. Poprawił kolejnymi ciosami Amerykanin, który posłał Zellhubera na deski i na ostatnie sekundy tej rundy dobił go ciosami i sędzia przerwał pojedynek.
King Green (34-17-1) znajduje się aktualnie na fali dwóch wygranych z rzędu w klatce UFC. Zaprawiony w bojach Amerykanin rywalizuje w szeregach największej organizacji MMA na świecie od 2013 roku i większość swoich walk zakończył przez nokauty i poddania.
Daniel Zellhuber (15-4) poniósł swoją trzecią przegraną z rzędu w oktagonie amerykańskiego giganta. Młody Meksykanin ostatnio był widziany w glorii zwycięzcy w 2024 roku, gdy pokonał Francisco Prado