„Lubię ludzi, którzy we mnie wątpią, dzięki temu zwycięstwo jest jeszcze większe” – Alexander Volkanovski zmotywowany przed rewanżem z Diego Lopesem na UFC 325

Już w najbliższą sobotę Alexander Volkanovski ponownie zawita do klatki, gdzie zmierzy się w rewanżu z Diego Lopesem na UFC 325. Australijski mistrz kategorii piórkowej odniósł się do wątpliwości fanów dotyczących między innymi jego odporności na ciosy swoich rywali.

Alexander Volkanovski na UFC 325 stanie przed zadaniem obrony swojego mistrzowskiego pasa przed zakusami Diego Lopesa, który w poprzednim starciu obu panów sprawił sporo problemów zawodnikowi z Australii, nawet go naruszając. Finalnie Volkanovski wygrał z Brazylijczykiem i odzyskał pas. W wywiadzie dla ESPN MMA Australijczyk miał okazję odnieść się do opinii ludzi, którzy podważają jego odporność podyktowaną wiekiem i do poprzedniej walki z Diego Lopesem:

–  Lubię wyzwania i ludzi, którzy we mnie wątpią, bo dzięki temu zwycięstwo jest jeszcze większe. Myślę więc, że każda wygrana od teraz powinna być, wystarczająco imponująca. Podczas walki z Diego Lopesem nie czułem się jakbym został kompletnie powalony na deski. Mimo tego, że upadłem, byłem tam przez cały czas. Nie straciłem świadomości. Dobrze było to zobaczyć. To było dla mnie pytanie czy dam radę jak otrzymam mocny cios. Po tamtym uderzeniu wiedzieliśmy już, że ma ciężkie pięści i nie padłem nieprzytomny. I w porządku, to dało mi pewność siebie. Tym razem nie zamierzam dać mu nawet takiej szansy.

Alexander Volkanovski (27-4) w swojej ostatniej walce pokonał właśnie Diego Lopesa odzyskując tym samym pas mistrzowski kategorii piórkowej i przerywając passę dwóch przegranych z rzędu przez nokauty. W owych starciach Australijczyk padał pod kopnięciami Islama Makhacheva i uderzeniami Ilii Topurii.

Diego Lopes (27-7) zajmuje 2. miejsce w rankingu kategorii piórkowej UFC. Meksykański Brazylijczyk ostatnio był widziany w oktagonie amerykańskiego giganta przy okazji Gali UFC Fight Night we wrześniu zeszłego roku mierząc się z Jeanem Silvą. Lopes pokonał swojego krajana przez TKO, co zagwarantowało mu titleshot i powrót na zwycięskie tory po przegranej z Alexandrem Volkanovskim na UFC 314.

 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry