Uros Medić po świetnym występie na gali UFC w Houston ma upatrzonego kolejnego przeciwnika – efektownie walczący Serb w swojej następnej walce chce skrzyżować rękawice z Leonem Edwardsem.
Wygląda na to, że Uros Medić mierzy coraz wyżej. Po tym jak brutalnie rozprawił się z Geoffem Nealem na gali UFC Fight Night w Houston kroczący od nokautu do nokautu Serb liczy na starcie z byłym mistrzem UFC Leonem Edwardsem, o czym opowiedział w wywiadzie dla MMA Junkie:
– Jeśli jest zdrowy i nie ma żadnych kontuzji, to zakładam, że będzie gotowy do walki ze mną, czemu nie? Pewnie myśli, że mnie pokona… wszyscy tak myślą. Zawsze tak jest –„oh, pokonamy tego gościa”. A potem wszyscy kończą znokautowani.
Opromieniony swoją ostatnią wygraną Uros Medić nie ukrywa, że do pojedynku z „Rockym” chciałby wyjść podczas majowej gali UFC w Serbii w charakterze walki wieczoru, o czym mówił w wywiadzie w klatce po zwycięstwie nad Geoffem Nealem.
Uros Medić (13-3) zajmuje 12. miejsce w rankingu kategorii półśredniej UFC. Rozpędzony „The Doctor” znajduje się na fali trzech wygranych z rzędu. Wszystkie swoje pojedynki Serb kończył przed czasem, głównie przez nokauty.
Leon Edwards (22-6) znajduje się na 8. miejscu w rankingu wagi półśredniej największej organizacji MMA na świecie. Były mistrz do 170 funtów przegrał swoje trzy ostatnie walki, w których został wypunktowany przez Belala Muhammada, poddany przez Seana Brady’ego oraz znokautowany przez Carlosa Pratesa.