Sean O’Malley wygrał z twardym Songiem Yadongiem na UFC 324!

Sean O’Malley wrócił na ścieżkę zwycięstw i pokonał świetnie dysponowanego Songa Yadonga, który postawił mu trudne warunki na UFC 324. 

Początek walki to klasyczne badanie sił. O’Malley, walcząc z odwrotnej pozycji, kontrolował dystans długimi kopnięciami na nogę wykroczną Yadonga. Chińczyk był bardzo cierpliwy, szukając wejścia z potężnym lewym sierpowym. Sean trafił kilka razy czystym jabem, a pod koniec rundy zaskoczył Yadonga obrotowym kopnięciem na korpus. Song odpowiedział mocnym ciosem na dół, ale to O’Malley dyktował tempo pojedynku.

W drugiej rundzie Song Yadong zwiększył agresję. Zaczął wywierać ogromną presję, zmuszając Seana do ciągłej pracy na wstecznym biegu. Yadong trafił kilkoma bardzo mocnymi ciosami prostymi, które na chwilę zatrzymały O’Malleya. Sean próbował kontrować kolanami, ale Song był bardzo czujny w obronie. Chińczyk sfinalizował obalenie i do końca rundy trzymał w parterze O’Malleya. To była runda, w której siła fizyczna i kontrola środka klatki należały do Yadonga.

Trzecia runda zdecydowała o wyniku. Yadong próbował pójść po obalenie, ale O’Malley pokazał świetną defensywę zapaśniczą. W stójce Sean zaczął częściej używać ciosów prostych, którymi rozbijał nos Chińczyka. Yadong do samego końca szukał nokautującego uderzenia, ale precyzja i zasięg O’Malleya pozwoliły mu dowieźć zwycięstwo.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na wygraną Seana O’Malleya, który dopisał wygraną do swojego rekordu po dwóch przegranych z Merabem Dvalishvilim. Podczas wywiadu w klatce Amerykanin rzucił wyzwanie mistrzowi kategorii koguciej Petrowi Yanowi.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry