Szalony Jean Silva wygrał z twardym Arnoldem Allenem po emocjonującej walce na UFC 324

Jean Silva dopisuje zwycięstwo do swojego rekordu. Szalony Brazylijczyk pokonał dobrze dysponowanego Arnolda Allena, który wracał do oktagonu po ponad rocznej przerwie. Starcie okazało się świetnym widowiskiem, pełnym szalonych wymian i sytuacji.

Walka zaczęła się od kontroli dystansu ze strony Allena, który próbował wywrzeć punktować i zamknąć Silve na siatce. Allen świetnie korzystał z prawego jaba co regularnie stopowało zapędy Brazylijczyka. W połowie rundy Allen trafił czystą kombinacją lewy-prawy, która rozcięła łuk brwiowy Silvy. Silva próbował odpowiedzieć potężnymi overhandami, ale większość z nich pruła powietrze lub lądowała na gardzie Allena. Pod koniec rundy Brazylijczyk rzucił się z serią uderzeń, z których część dosięgneła Anglika.

W drugiej odsłonie Silva zmienił strategię i spróbował agresywniej podejść do starcia z Allenem. Brazylijczyk zaczął częściej trafiać Anglika i zaczął powoli odwracać strony pojedynku na swoją stronę. Po krótkim zamieszaniu w klinczu i parterze, Silva ponownie przejął inicjatywę w stójce, punktując odgryzające się Allena. Obaj próbowali wysokich kopnięć i obrotowych łokci, co pobudziło publiczność.

W trzeciej rundzie doszło do kolejnych bardzo groźnych wymian, w których obaj zawodnicy trafiali mocnymi ciosami. Zarówno Brazylijczyk jak i Anglik nie okazywali sobie litości trafiając co raz to mocniejszymi uderzeniami i kopnięciami na głowę. Pod koniec rundy Allen w wyniku ciosów Silvy stracił na chwilę równowagę, co wykorzystał Brazylijczyk wskakując Anglikowi na plecy zaskakując publiczność i samego Allena.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na Jeana Silve, który w wywiadzie w klatce wyraził chęć na walkę o pas mistrzowski.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry