„To całkowite przeciwieństwo tego, co obiecali fanom” – Colby Covington krytycznie o rozpisce UFC White House

Dawno nie widziany w klatce UFC Colby Covington nie szczędził słów krytyki największej organizacji MMA na świecie za rozpiskę karty walk czerwcowej gali w Białym Domu. Amerykanin do samego końca wierzył, że będzie mu dane wystąpić na tym wydarzeniu.

Nie krył swojego zawodu Colby Covington po ogłoszeniu karty walk gali UFC Whithe House, która odbędzie się 14 czerwca w Waszyngtonie. Były tymczasowy mistrz wagi półśredniej znany z nieskrywanej sympatii do Donalda Trumpa liczył na swój występ na gali w stolicy Stanów Zjednoczonych, o czym opowiedział w niedawno udzielonym wywiadzie dla Submission Radio:

Bardzo tego chciałem. Poprosiłem o dowolnego przeciwnika. Powiedziałem, że zawalczę dosłownie z każdym w ramach gali w Białym Domu, byle tylko dostać szansę walki przed moim bohaterem, Donaldem Trumpem i wszystkimi politykami, z którymi się przyjaźnię w Waszyngtonie. To trochę przykre, ale to nie ja podejmuję decyzje. To zależy od UFC, to zależy od Huntera Campbella. Powiedzieli, że nie potrzebują moich usług.

Amerykanin nie omieszkał również skrytykować organizacji UFC, za rozpiskę gali w Białym Domu, która miała być najlepszą jaka była do tej pory przygotowana przez amerykańskiego giganta:

To dziwny matchmaking. Kto wie, co się teraz dzieje w kuluarach UFC. To całkowite przeciwieństwo tego, co obiecali fanom. Powiedzieli: „Hej, damy wam największe i najlepsze wydarzenie, jakie kiedykolwiek miało miejsce w UFC. Zamierzamy umieścić na tej karcie sześć lub siedem walk o tytuł”. Gdzie więc one są? Jest jedna walka o pas i jedna walka o pas tymczasowy, którą zorganizowali w ostatniej chwili, co nie ma zbytniego sensu. To nie jest to, czego oczekiwaliśmy. Spodziewaliśmy się karty z najwyższej półki, która miała być wypełniona największymi nazwiskami w tym sporcie, a oni nie spełnili oczekiwań fanów. To jest do bani.

Colby Covington (17-5) zajmuje 14. miejsce w rankingu kategorii półśredniej UFC. Popularny „Chaos” przegrał swoje dwie ostatnie walki, gdzie najpierw został wypunktowany przez Leona Edwardsa w walce o pas na grudniowej gali UFC 296 w 2023 roku, a następnie musiał uznać wyższość Joaquina Buckley’a na gali UFC w Tampie w 2024 roku. Amerykanin w swojej karierze wygrywał z takimi zawodnikami jak Demian Maia, Rafael Dos Anjos, Robbie Lawler, Tyron Woodley czy Jorge Maschvidal.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry