Marcin Tybura kończy swój kolejny pojedynek dla UFC na tarczy. Doświadczony Polak przegrał z Tyrellem Fortunem na gali UFC Fight Night w Seattle.
Walka rozpoczęła się od ciosów prostych Marcina Tybury. Frontalne kopnięcie w wykonaniu Polaka. Tyrell Fortune w odpowiedzi na ataki Tybury sfinalizował obalenie i zaczął rozbijać polskiego zawodnika, który próbował wrócić na nogi, lecz Amerykanin dobrze kontrolował sytuację w parterze. W połowie rundy Tyburze udało się wstać, lecz Fortune dociskał go w klinczu punktując okazjonalnymi ciosami. Na ostatnią minutę tej odsłony akcja wróciła do stójki, gdzie Polak starał się odwrócić losy tej rundy.
W drugiej odsłonie obaj zawodnicy postawili na stójkę, gdzie Tybura mocnymi zamaszystymi ciosami starał się punktować Amerykanina. Nieintencjonalne kopnięcie w krocze ze strony Tybury, lecz Fortune szybko zgłasza sędziemu, że jest gotowy do powrotu do walki. Fortune orbitował, z kolei Tybura polował na swojego oponenta z mocnymi ciosami i kopnięciami. Dobry prawy krzyżowy Amerykanina i odpowiedź Tybury celnym middlekickiem. Mocna szarża Polaka na koniec tej odsłony.
Tyrell Fortune rozpoczął trzecią rundę od klinczu w siatce, gdzie Tybura starał się wyswobodzić. Udany powrót Tybury na środek klatki i odwrócenie sytuacji – tym razem to Polak postawił na klincz pod siatką. Obaj zawodnicy spuścili z tonu po dwóch poprzednich rundach. Amerykanin zaprzągł do działania klincz, lecz akcja po chwili wróciła do stójki. Mocna wymiana ciosów między zawodnikami. Na ostatnie dwie minuty Fortune sfinalizował obalenie. Mocne ciosy w wykonaniu Amerykanina. Tybura odwrócił losy pojedynku i zaczął dociskać swojego oponenta do siatki. Wymiana ciosów w stójce w środku klatki na koniec tego starcia.
Sędziowie na początku wskazali na jednogłośne zwycięstwo Marcina Tybury, lecz po chwili okazało się, że jednak to Tyrell Fortune został ogłoszony zwycięzcą tego starca. Amerykanin zanotował pierwszą wygraną w swoim debiucie w UFC. Był to czwarty wygrany pojedynek z rzędu w wykonaniu byłego zawodnika takich organizacji jak PFL czy Bellator. Z kolei Marcin Tybura przegrał swoje drugie starcie z rzędu.