Umar Nurmagomedov z kolejnym zwycięstwem w oktagonie UFC. Dagestańczyk wygrał z Deivesonem Figueiredo, który postawił mu trudne warunki w parterze.
Nurmagomedov od początku 1 rundy wykorzystał swoje warunki fizyczne, utrzymując Figueiredo na dystansie za pomocą szybkich kopnięć frontalnych i okrężnych. Brazylijczyk polował na potężne uderzenie prawą ręką, ale Umar świetnie pracował na nogach. W połowie rundy Dagestańczyk idealnie wszedł w nogi z atakiem rywala i zaliczył obalenie. Choć Figueiredo szybko wrócił do stójki, Nurmagomedov kontrolował go pod siatką, zaznaczając swoją przewagę w oczach sędziów.
W drugiej odsłonie Dagestańczyk postawił na swoje najsilniejsze atuty. Szybko przeniósł walkę do parteru, gdzie wykazał się świetną kontrolą z góry. Figueiredo próbował szukać poddań z pleców i skręcać się do nóg, ale Nurmagomedov był bardzo uważny. Przez większość rundy Brazylijczyk był unieruchomiony pod siatką, przyjmując krótkie ciosy i łokcie. Jednak w dalszej drugiej rundy Figueiredo w stójce trafił soczystym ciosem, który zmusił Umara do defensywy i po kilku wymianach między zawodnikami runda druga dobiegła końca.
Świadomy przegranych dwóch rund, Figueiredo nie ruszył do desperackiego ataku. Brazylijczyk nie był zbytnio aktywny, a Nurmagomedov ponownie zanurkował do nóg, studząc zapał rywala, choć brazylijczyk dobrze się bronił w parterze przed ofensywą Umara. Na ostatnie sekundy walka przeniosła się do stójki, gdzie Figueiredo zamaszystym cepem, próbował urwać głowę Umarowi, który uniknął ciosu i walka dobiegła końca.
Sędziowie wskazali jednogłośnie na Umara Nurmagomedova, dla którego była to druga wygrana z rzędu. Deivson Figueiredo dopisał do swojego rekordu przegraną po zwycięstwie nad Montelem Jacksonem.