W drodze do gali UFC 327 Carlos Ulberg nie szczędzi komplementów Jiriemu Prochazce, z którym już w najbliższy weekend skrzyżuje rękawice w walce o pas wagi półciężkiej największej organizacji MMA na świecie.
Kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa Carlos Ulberg, który będzie jedną z głównych gwiazd zbliżającej się gali UFC 327 w Miami przyjrzał się nieco bliżej swojemu najbliższemu rywalowi – Jiriemu Prochazce. Stawką ich pojedynku będzie zwakowany pas mistrzowski wagi półciężkiej. Zawodnik z Nowej Zelandii na temat niesłynącego z kalkulowania w oktagonie Czecha więcej opowiedział w wywiadzie dla ESPN MMA:
– Jiri jest dobrym zawodnikiem. Zawsze uważałem go za zagrożenie. Zawsze miałem na niego oko. To prawdziwa osobowość, a właśnie tego potrzeba w UFC. Na tym polega branża rozrywkowa. Jego atutami są nieprzewidywalność i wytrzymałość, co zawsze mu służy, ale ja również jestem na swój sposób niebezpieczny oraz zdyscyplinowany. To właśnie pozwala mi osiągnąć sukces.
Carlos Ulberg (13-1) znajduje się na 3. miejscu w rankingu kategorii półciężkiej amerykańskiego giganta. Nowozelandczyk legitymuje się serią dziewięciu wygranych pod rząd w oktagonie UFC. Reprezentant klubu City Kickboxing w pokonanym polu zostawił między innymi Volkana Oezdemira, Dominicka Reyesa czy Jana Błachowicza.
Jiri Prochazka (32-5-1) zajmuje 2. miejsce w rankingu wagi półciężkiej UFC. Popularny „Denisa” to były mistrz kategorii do 93 kilogramów. Dający zawsze wojny w oktagonie Czech znajduje się aktualnie na fali dwóch zwycięstw z rzędu z Jamahalem Hillem i Khalilem Rountree Jr. W swojej karierze zawodnik z Czech miał okazje zawalczyć o pas UFC już trzykrotnie – najpierw z sukcesem zdobył tytuł pokonując Glovera Teixeirę po szalonej walce, a następnie musiał dwa razy uznać wyższość Alexa Pereiry.