Alonzo Menifield pokonał Iwo Baraniewskiego na UFC 331 w Los Angeles!

Doświadczony Alonzo Menifield wygrał z Iwo Baraniewskim po wyrównanej walce otwierającą kartę główną gali UFC 331 w Los Angeles i dopisał do swojego rekordu kolejne zwycięstwo!

Alonzo Menifield rozpoczął ten pojedynek od mocnej szarży składającej się z zamaszystych sierpów. Iwo Baraniewski również starał się odpowiadać ciosami sierpowymi. Ciosy proste ze strony Menifielda. Baraniewski odpowiada podbródkiem. Trafił polski zawodnik mocnymi ciosami! Amerykanin zaczyna walczyć na wstecznym! Dokłada kolejne ciosy Baraniewski. Natomiast Menifield wrócił do siebie lecz tylko na chwilę, gdyż Polak po raz kolejny mocno nim wstrząsnął! Baraniewski zaprzęga do działania zapasy i przewraca Amerykanina. Baraniewski szuka poddania, lecz czujny pozostaje Menifield. Wyswobodził się Amerykanin i walka do końca tej odsłony toczyła się w stójce.

Zaczął od mocnych ciosów rundę drugą Menifield! Z kolei Iwo Baraniewski zaprzągł do działania klincz pod siatką. Kontrola i okazjonalne ciosy w klinczu ze strony polskiego zawodnika. Wymiana jabów między zawodnikami na środku oktagonu. Trafia sierpami Baraniewski! Tym razem to Menifield szuka klinczu! Przetrzymuje przez chwilę Polaka, lecz ten odwraca sytuację i to on dociska swojego rywala pod siatką. Rozerwanie klinczu i pojedynek wrócił do stójki, gdzie Baraniewski szukał mocnych ciosów. Z kolei Menifield starał się odpowiadać ciosami sierpowymi. Dobra praca jabem ze strony polskiego zawodnika. Krótka wymiana pod siatką na koniec tej odsłony.

Runda trzecia rozpoczęła się od mocnej wymiany w stójce między zawodnikami. Następnie Baraniewski wykorzystał klincz i zaczął dociskać Menifielda do siatki. Amerykanin odwraca sytuację w klinczu. Atakuje kolanami Polak, który przejął inicjatywę pod siatką. Obaj zawodnicy wyraźnie zmęczeni. Menifield stara się zamęczyć Baraniewskiego pod siatką, lecz ten stara się atakować kolanami. Ciągła walka w klinczu, co nie przypadło do gustu zgromadzonej publiczności. Kolejne kolana w klinczu ze strony polskiego zawodnika. Sędzia zrywa klincz w wyniku niskiej aktywności obu zawodników i walka przechodzi do stójki, gdzie Polak i Amerykanin wymienili się mocnymi ciosami, po czym dalej inicjowali klincz. Seria ciosów w półdystansie w wykonaniu Menifielda i obrotowy łokieć Baraniewskiego na koniec tej rundy.

Sędziowie wskazali niejednogłośnie na zwycięstwo Alonzo Menifielda, dla którego była to druga wygrana walka z rzędu. Wcześniej Amerykanin pokonał Zhanga Mingyanga na majowej gali UFC Fight Night w Makau. Z kolei seria trzech zwycięstw Iwo Baraniewskiego dobiegła końca.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry