„Nie będzie wiele tańczenia wokół klatki” – Jack Della Maddalena zapowiada mocne starcie z Carlosem Pratesem na UFC w Perth

Jack Della Maddalena spodziewa się twardej i ostrej walki z mocno bijącym Carlosem Pratesem w main evencie zbliżającej się gali UFC Fight Night w Perth. Dla byłego mistrza będzie to powrót po zeszłorocznej utracie pasa z rąk Islama Makhacheva. 

Już w najbliższy weekend Jack Della Maddalena powróci do klatki z idącym jak burza Carlosem Pratesem w walce wieczoru gali UFC Fight Night w Perth. Były mistrz szykuje się na stójkową wojnę z brazylijskim łowcą nokautów, o czym opowiedział w wywiadzie dla MMA Junkie:

Obaj w pewnym sensie wpadamy w wir walki. Zatem jeśli zrobimy to w naszym pojedynku, to będzie prawdziwy pokaz fajerwerków. Raczej nie będzie wiele tańczenia wokół klatki. Myślę, że już w pierwszej minucie zaczniemy ostro nacierać z ciosami, żeby sprawdzić, kto jest lepszym zawodnikiem. Potem już będziemy budować tempo tego pojedynku przez pięć rund. Nie mogę się doczekać tego starcia.

Australijczyk podkreślił również, że wsłuchał się w głosy fanów, którzy liczyli na jego bezpośrednie starcie z brazylijskim zawodnikiem po zeszłorocznej gali UFC 322 w Nowym Jorku, gdzie obaj stoczyli swoje swoje walki:

Wielu kibiców bardzo chciało zobaczyć moją walkę z Pratesem. Myślę, że to zestawienie przyjazne dla fanów i wielu z nich było tym zainteresowanych. Byłem więc bardzo podekscytowany tym, że mogę dać taki pojedynek kibicom i wziąć udział w dużej walce, na którą ludzie czekali z niecierpliwością.

Jack Della Maddalena (18-3) zajmuje 1. miejsce w rankingu wagi półśredniej amerykańskiego giganta. Australijczyk w listopadzie zeszłego roku stracił pas mistrzowski na rzecz Islama Makhacheva, który zdominował go na pełnym dystansie na UFC 322 w Nowym Jorku. Była to pierwsza porażka w UFC byłego mistrza, który wcześniej pokonywał między innymi Kevina Hollanda, Gilberta Burnsa czy Belala Muhammada.

Carlos Prates (23-7) znajduje się na 5. miejscu w rankingu kategorii półśredniej UFC. Kroczący od nokautu do nokautu Brazylijczyk legitymuje się aktualnie serią dwóch wygranych z rzędu – najpierw znokautował Geoffa Neala w sierpniu na UFC 319 w Chicago, a w listopadzie zafundował ten sam los Leonowi Edwardsowi na UFC 322 w Nowym Jorku. Popularny „Koszmar” wszystkie swoje wygrane w szeregach najlepszej organizacji MMA na świecie odniósł przez nokauty za co został nagrodzony sześcioma bonusami za występ wieczoru.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry