Rzeźniczo usposobiony Alonzo Menifield bez żadnych kalkulacji rozbił i skończył Zhanga Mingyanga w co-main evencie gali UFC Fight Night w Makau i wrócił na ścieżkę zwycięstw!
Runda pierwsza rozpoczęła się od frontalnych kopnięć ze strony Mingyanga Zhanga. Mocny prawy ze strony Alonzo Menifielda! Wysokie kopnięcie Zhanga. Stara się urwać głowę swojemu rywalowi Amerykanin. Z kolei chiński zawodnik stara się korzystać z dystansu i punktować oponenta kopnięciami na wszystkich wysokościach. Odpowiedź Menifielda w postaci klinczu pod siatką. Zhang przejmuje inicjatywę w klinczu. Dobre ciosy na korpus. Rozerwanie klinczu i mocne wymiany w półdystansie! Obaj zawodnicy polują na nokaut! Powrót do klinczu gdzie Menifield dociska Zhanga. Mocne ciosy lądują na głowie Amerykanina! Zdecydowana odpowiedź i to Amerykanin naciera z ciosami w stronę Chińczyka! Wstrząsnął Zhangiem, który walczy o przetrwanie ukryty pod gardą. Ściął mocnym lewym Menifield Zhanga. Dobitka pod siatką i sędzia przerywa walkę! Koniec, Alonzo Menifield zostaje zwycięzcą tej walki!
Alonzo Menifield wrócił tym samym na zwycięską ścieżkę po przegranej walce z Volkanem Oezdemirem w zeszłym roku na gali UFC Fight Night w Katarze. Wcześniej doświadczony Amerykanin wygrał dwie walki z rzędu, w których wypunktował Juliusa Walkera i Oumara Sy. W wywiadzie w klatce amerykański zawodnik wyraził chęć na walkę z czołówką znajdującą się w top 10 kategorii półciężkiej. Z kolei Zhang Mingyang doznał drugiej przegranej z rzędu.